Druga część otwiera ciszę na relację – z drugim człowiekiem, pamięcią i stratą. To próby kontaktu: z tymi, którzy odeszli, i z tymi, którzy pozostają nieodgadnieni. Wiersze młodych twórców przenoszą nas na zewnątrz, gdzie jednostkowe doświadczenie odbija się w świecie i innych ludziach.
Dla E.
Sara Maczkowska
Staram się odnaleźć twoje nazwisko
Wśród setek nieznanych mi ciał
A swoje zmagania
Opieram jedynie na imieniu
Które może okazać się nie tym
Które nosiłeś
A jedynie dla mnie
Brzmiało ono inaczej
Bezpieczniej
Było mirażem i bańką
Gdy musiałam ją opuścić
Nie mogę cię znaleźć
Mimo że wiem
Gdzie leżysz
Czy da się zrozumieć, że nie różnimy się tak bardzo?
I patrzę na te białe szczyty
Szczyty z betonu
Górujące wzniośle i gardząco
Nad naszą egzystencję
I patrzę na te białe pociągnięcia
Smagane między
Nie uspokajają jakże powinny
Tylko smucą me serce
Chociaż nieprzeniknieni jesteście
Ruchliwego miasta
Wy mieszkańcy nieodgadnieni i
Ja również tajemnicą
Wydaje się że osamotnieni
A wszyscy przeżywają te same
Żałoby i miłości
Senne wędrówki wybierają
Chociaż czy wciąż je wybieramy?
A może na tym cmentarzu nie będzie już tajemnic
lustrzana sala
Igor Jarczyński
aż w ziemi wsadzony i opluty przez wielu
nagietek wystaje nieśmiale ponad grube drzew korzenie
nagietku;
świeżo mój zasadzony, przyjacielu!
pamiętasz ileż zmarłych zalazło mi za oczę.
podlewam cię czym zapłakali anieli,
licząc, że jeszcze wszystko się odmieni,
a ciebie dawna opiekunka jeszcze wydepce
swoim przyjściem.
bo ja;
więcej jej różanej przyjemności nie zaznawszy;
kolce jedynie mi śmiała okazać; i pozostawszy
z okrwawionymi palcami plastrami próbuję ukoić
krwie powodzie, jej słów potoki.
i gdy samotny kolec innej lśniącej rózi
w dłonie swe wywinduję – puszczam ją w zeń,
niech z wiatrem odleci,
a ja niech okleję się bandażem, nim krew
znów ze mnie wzleci.
jednak fiołki próbują jeszcze się trzymać,
i one dalej Twe imię skomlą, wołają –
sygnał ich heń! wzniesie się w powietrze
bo one dalej liczą, że im znowu wodą istnieć zezwolisz,
aż odżyją i dumnie nazwą cię
matką naturą.
czy więc wrócisz i wysiejesz kolejne plony,
jak matka by zechciała?
Publikacja powstała ze środków UE. Wyrażone poglądy i opinie są jedynie opiniami autora lub autorów i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy i opinie Unii Europejskiej lub programu Europejski Korpus Solidarności. Unia Europejska ani podmiot udzielający dotacji nie ponoszą za nie odpowiedzialności

